Kiedy ktoś ustami wypowiada kłamstwa, często prawdę mówi oczami.
— Agatha Christie, Morderstwo w Mezopotamii 1936 r.
I tutaj rozbijamy się o rozmowy telefoniczne.
http://ewelajnad.i64.pl/psychologia/17-klamstwo-a-mowa-ciala/ Nie sugerujmy się tytułem, jest to ciekawa analiza małych kłamstewek, które popełniamy co dzień. Ale nadal nie pełna, więc szukam dalej.
Wielcy magowie manipulacji
Kłamstwo to potężne narzędzie manipulacji i jest cały zastęp ludzi uzależnionych od oszukiwania. Prawdziwi “mistrzowie” budują całe systemy mniejszych i większych kłamstw w swoim i cudzym życiu. Chcą podnieść swoją rangę, dowartościować się. Tak realizują swoje cele egoiści, którzy nie mają odwagi spojrzeć trzeźwym okiem na własne życie. Ale czy człowiek może się obejść bez kłamstwa? - Życie w absolutnej prawdzie byłoby życiem bez lęku - odpowiada Bartłomiej Stolarczyk. - To piękne, ale niestety utopijne… Pogódźmy się więc z tym, że nikt z nas nie jest wolny od drobnych kłamstewek, a przynajmniej “koloryzowania faktów”. I jeżeli nie krzywdzi to innych, nie powinno być oceniane. Ale pamiętajmy, że o tym, czy kłamstwo jest szkodliwe, zawsze przesądza odbiorca naszych komunikatów.
Zgubne skutki oszukiwania samego siebie
Tak samo jak sprytnie okłamujemy wszystkich dookoła, traktujemy też często siebie. Ze strachu przed przyznaniem się do błędu lub winy stosujemy różne psychologiczne triki: wyparcia, projekcje. Jest to bardzo niebezpieczny mechanizm, który może skutkować drastycznymi konsekwencjami. Tworząc bowiem fikcyjny świat wokół siebie, tylko pozornie kontrolujemy rzeczywistość, jaka nas otacza. Ale jedno drobne potknięcie, przypadkowe zdemaskowanie prawdy, może zburzyć ten psychologiczny “domek z kart” i trzeba będzie ponieść konsekwencje oszukiwania samego siebie. Poza uszczerbkiem, jakiego zazna wtedy nasz własny wizerunek, możemy zapłacić za to złym samopoczuciem, a nawet depresją.
Kłamię, bo? Boję się kary, boję się Ciebie stracić, wyrażam pogardę wobec Ciebie, świat wydaje się bardziej kolorowy i interesujący… Zastanów się, czy gdy kogoś okłamujesz, a ofiara to odkryje zrozumie intencję. Może jednak czasem warto powiedzieć prawdę?
O, chyba trzeba będzie raz na zawsze zakończyć ten temat w blogu. Siąść sobie w weekend z kubkiem herbaty i przelać wszystkie przemyślenia na ten temat.
Kłamstwo? Ileż to bajek usłyszałam od kiedy poszłam na studia. Rozmowy z maskami są nudne, jakkolwiek pasjonujące są bajki. Z rozmów z maskami nic dla mnie nie wynika.
I patrzę na Ciebie, widzę twarz, lecz podchodzi osoba trzecia - pokazuje luźny kraniec dobrze dopasowanej maski. Strach zdjąć, gdyż nie wiadomo czy po tak długim czasie za maską jest jeszcze twarz.