Jeśli szukasz prawd…

Dzisiejszy dzień mi się podoba. Kto jest wkurzony to zaznacza, wszelkie żale pływają po wierzchu, wiele prawd ujrzało światło dzienne.

Mimo sytuacji z linią frontu w tle -  mam humor tak dobry jak dawno.  Mimo masy zmartwień i problemów, to aura dnia mi się podoba.

Przesunięcie biurka o parę centymetrów zaowocowało obijaniem się gitary o monitor co jakiś czas. Przypomina mi o swoim istnieniu… kiedyś była ważnym elementem mojego życia, wiecie? Była moją ucieczką, moją oazą spokoju. Potem powstały pewne cykliczne spotkania, które gromadziły osoby przeze mnie naprawdę lubiane.

Wspominanie starych czasów. Cieszę się, iż niektórzy wspominają takie projekty jak Tanelorn, Koszalin by Night, a nawet Fobię pozytywnie. Opisując je takimi słowami jak: stare, dobre czasy.  Tak samo Noctem. Jest dla kogo to robić. Tworzy się kawałek czyjegoś życia, nie? Nie ważne, że potem dostaję plakietkę: ta od wampira.

“A czy wy gracie w coś jeszcze?” – usłyszałam. Gramy? No niby tak, sesje, na które się nie nadaję. No i LARP… ale to też Wampir. Jestem monotematyczna… wiem, ale chcę jeszcze Changelinga. Naprawdę. Muszę Żonie poprowadzić coś niedługo. Tak testowo, czy w ogóle jeszcze potrafię…

~ przez lathea w dniu Środa, 21 listopad 2007.

Napisz odpowiedź