Przygotowanie graczy

Mistrz Gry przed sesją spędza czas nad scenariuszem. Przygotowuje muzykę, świeczki, jakieś jedzenie. Ewentualnie jego przygotowania kończą się na scenariuszu. Poza tym jest wyrocznią jeśli chodzi o mechanikę, więc musi ją dobrze znać. Często przestoje w czasie sesji by znaleźć odpowiednie reguły mogą zepsuć najlepszy pomysł na przygodę. Wyobraźnie sobie, pare godzin siedzenia, zamiast wyjścia na piwo ze znajomymi, obejrzenia dobrego filmu, przeczytania książki czy też wyjścia gdzieś ze swoją kobietą/facetem. Po co to poświęcenie? Ponieważ chce wraz z graczami stworzyć pewną historię, opowiedzieć im o czymś. Gracze przychodzą z postaciami. Czasem się wczują, czasem nie. Od nich wszystkich zależy czy MG będzie usatysfakcjonowani – czy wszyscy będą się dobrze bawić.

A jak jest na LARPie?

Ostatnio miałam okazję porozmawiać z kolegą, który prowadzi sesje RPG. Zademonstrowałam zdjęcia z ostatniego LARPa prowadzonego przez Kozę – Alicja w krainie koszmarów. Zdjęcia te znajdziecie tutaj. Usłyszałam, że dobrze, żę gracze coś od siebie wnoszą – ci, którzy przychodzą na gotowe są zniechęcający. Wyobraziłam sobie całego LARPa i Kozę starającą się w kwestii otoczenia, przygotowania i graczy – którzy przychodzą zupełnie nie przebrani. O ile inaczej te LARP by wyglądał bez specyficznych strojów? Bez marchewek Zajonca Marcowego? Bez jabłek jako rekwizytów? Bez faji wodnej( ekhm… to można było sobie podarować jako działający rekwizyt)? Gracze na szczęście potraktowali sprawę ‘poważnie’ na tyle na ile poważnie taką zabawę powinno się pojmować. Niemalże wszyscy byli przebrani. Wczucie się w role było dzięki temu o niebo prostsze, a MG widzi, iż jej LARP został potraktowany z uwagą i nie był tylko sposobem na spędzenie paru godzin w nudne sobotnie popołudnie.Takie zachowanie motywuje MG do dalszego tworzenia.

Prowadziłam LARPy, na które ciężko się przebrać specyficznie, tak, by strój w jakiś sposób odróźniał się od stroju codziennego. Jednak nadal niektórzy gracze potrafili zaakcentować to, iż nie gramy byle jakimi ludźmi a biznesmenami, panienkami lekkich obyczajów, wampirami. Im więcej takich osób było tym LARP lepiej wyglądał, tym graczom lepiej się grało.

Ale przecież to cały czas są gry wybraźni, a nie teatr, a nie film. Ani MG, ani gracz nie będzie w stanie zawsze rzeczywiście przedstawić świata, w którym się gra. Przyniesiesz pozytywkę, jabłka, marchew… ale drzewo można już spokojnie zastąpić płachtą zielonego lub brązowego materiału. Nie musimy wysypywać całego otoczenia piaskiem by uświadomić graczom, że są na pustyni (chociaż tutaj dobór miejsca gry daje jeszcze pole do popisu).

Gdzie jest ta granica? Czy warto dążyć do jak największej obrazowości? Moim zdaniem tak. Zwraca się to w satysfakcji z gry i prowadzenia w dwójnasób.

PS – Można by było też wspomnieć o Poznaniu we Mgłach , na który to spora część graczy przygotowywała postać w pierwszej kolejności właśnie wizualnie, ale zakończę temat na dziś.

~ przez lathea w dniu poniedziałek, 12 maj 2008.

Odpowiedzi: 3 to “Przygotowanie graczy”

  1. No to wytoczyłaś prawdziwą cięzką artylerie. Tak naprawde nigdy nie da się wyznaczyć tej istotnej granicy gdzie można stwierdzic iż jest się przebranym czy nie na danego larpa dramę tak by razem z resztą graczy tworzyła specyfikę świata. Ja mam tutaj troche ułatwioną sprawę bo mieszam się głównie w terenówki i tam granica jest aż za bardzo łatwa do określenia. Ale dramy chmm drama wampirza jest dość specyficzna tutaj szczegóły powinny tworzyć ten specyficzny wampirzy klimat, z tego co widze wielu ludzi od was daje sobie z tym rade. W zasadzie tylko rzeczy trudne realnie do przedstawienia powinny być iluzoryczne (tutaj przykład drzewa). Kiedyś brałem udział w jednej dramie w której byłem wampirem i w zasadzie mój strój nie różnił się mocno od codziennego cywilnego ubrania ale zbudowałem postać na pewnych istotnych szczegółach(no dobra makijaż tez troche mi pomugł) ale włąśnie te szczególiki tworzyły cały klimat i trudno było stwierdzic iż nie jestem wampirem:P

  2. Jakie trudne:D? To tylko bardzo pracochlonne jest wybudowac drzewo:P.

    Granica… no wlasnie, nie ma jej, nie okreslisz. wyznacznik jest jeden – dobra zabawa. Jezeli gracze się dobrze bawią – to najwiekszy dowód na to, iż LARP został zorganizowany dobrze;D

  3. A z tym się zgodze całkowicie i to chyba powinna być płenta do tych rozważań;)

Napisz odpowiedź