W klimacie LARPowym

Jesteśmy juz po styczniowej odsłonie Ars Mortis (poznańska cykliczna drama wampirza), a kolejny termin LARPa to dopiero 21 luty. Do tego czasu powinnyśmy spojrzeć na mechanikę, na deklaracje, raporty, rozdać PDki…

Niedługo wyznaczymy też ostateczny termin składania deklaracji międzylarpowych. Będzie to jakieś dwa tygodnie przed LARPem. Jak to wygląda? Gracz do środy do 20:00 powinien napisać co robi jego postać. Z akcji osobistych posiada dwie, plus te z przeróżnych posiadanych przez niego cech pozycji (np. świta, wpływy). Postanowiłyśmy określić to mechanicznie, gdyż niektórzy gracze gdyby dać im taką możliwość mogliby pisać i pisać. Z drugiej strony dodaje to też kolejny aspekt rozgrywki. Jeśli robisz coś dla kogoś – to coś tracisz, a on ma u Ciebie dług – pamiętaj.

Czemu deklaracje międzylarpowe w LARPie cyklicznym są ważne?

Spotkania postaci odbywają się co pewien czas. Naturalnie można sobie postać poodgrywać, ale jeśli sytuacji nie będziemy podlewać dodatkowymi informacjami, to wkrótce wątki pousychają, a postaci będą siedzieć i gadać o rzyci Maryni. Akcje międzylarpowe są najlepszym ze sposobów by temu zapobiec. Tym sposobem postać “żyje” między odsłonami, i na kolejnego LARPa może wejść z powalającą resztę graczy na kolana informacją (lub wiedząc, że ma córkę władcy w piwnicy szantażować go).

Postać w czasie LARPa się zmienia…

Ale ktoś musi odpowiedzieć na te deklaracje międzylarpowe. Aktualnie jednorazowo zajmuje to dobre 8 godzin pracy. Ciągłego siedzenia naraz 3 osób nad tym. Czemu naraz i tylu? Jedna osoba z deklaracjami 30 postaci męczyła by się dużo dłużej. czasem deklaracje te są proste. Czasem mają po parę stron A4. I są często od siebie zależne (śledzenie, podkopywanie wpływów). Jest to wiele godzin pracy co miesiąc, za które często spotykamy się tylko z krytyką (to nie tak, inaczej bym to zrobił, bez sensu, czemu, nie macie racji, czemu tak późno). Deklaracje te, to jednak nie wszystko. Innymi sposobami tez można przekazać informacje graczom, plotki, informacje o otaczającym ich świecie.

Jak zacząć i zakończyć odsłonę?

Jakiś czas temu po zobaczeniu tego filmiku zaczęłam się zastanawiać nad wprowadzeniem podobnej scenki do jakiegoś swojego LARPa. Z Dagmarą wymyśliłyśmy jednostrzałówkę, w której postaci miałyby dowiadywać się w pewnym momencie o tym, że jest z nimi coś nie tak. Zaledwie nieliczni, może jeden czy dwóch, mieli wiedzieć na początku, potem paru mogłoby się domyśleć. Do wszystkich miało dotrzeć to podczas takiej scenki (to chyba miał być jakiś rytuał), a w momencie gdy postać miałaby się dowiadywać dostawałaby drugą część swojej karty postaci – pamięć, dodatkowe cele. Wszystko miało bazować na różnej interpretacji archetypów.

W pewnym momencie pojawił się pomysł aby w tegorocznej edycji LARPa cyklicznego wprowadzić scenki, ale nie w trakcie, bo to by rozbijało knucie i kombinowanie, a może scenki samych graczy. Wprowadziłyśmy je na początku i na końcu odsłony. W efekcie wygląda to tak:

1. Wszyscy gracze zapraszani są do jednej z sal, ma miejsce wstęp, informacja gdzie potem mają się udać.

2. MG odgrywają scenkę (chociaż ostatnio gracze podjęli tą inicjatywę i sami zorganizowali scenkę ” z życia jednej ze sfór Sabatu”).Są to ogólnodostępne informacje ze świata wampirów lub ludzi. Plotki. Albo sny…

3. Gracze przechodzą płynnie do gry do drugiej sali.

(trwa gra)

4.Gdy gra ma się ku końcowi przygotowujemy końcową scenkę w innej sali i gdy się zakończy zapraszamy tam graczy. Zbierają się, oglądają scenkę. Po niej są już zebrani więc można ładnie przeprowadzić zakończenie spotkania i zaprosić graczy na After party;).

Jednym z ciekawszych motywów wykorzystania tego było pierwsze spotkanie, preludium kiedy to scenką kończącą spotkanie Camarilli było podpisanie paktu, co też było scenka początkową LARPa sabatniczego dzień później.

Bo w życiu narzekasz na los, a los nie odpowiada. W grze możesz ponarzekać i powykłócać się z MG. Może coś to zmieni:).

~ - autor: lathea w dniu środa, 14 styczeń 2009.

Dodaj komentarz